niedziela, 10 stycznia 2010

chillu w głowie mi trzeba...


dziś wyglądam jak ten kot...
dopadł mnie...ściska żołądek...nie pozwala spojrzeć sobie w oczy...rozmywa wzrok wilgocią...każe schować się głęboko pod kołdrę...smutek i strach.


dziś się muszę zresetować...takie są skutki pazerności...
"nie ma mnie do jutra wieczora
bo jestem na smutek chora"

3 komentarze:

  1. Zobaczysz, jeszcze wybuchniesz jak supernowa! Parskniesz śmiechem w talerz aż zupa wyląduje na ścianie, a potem ze śpiewem na ustach i rozpostartymi ramionami będziesz biegała po pokoju udając samolot, który już nie będzie źródłem nieprzyjemności, tylko statkiem prosto w niebo :)

    Czego szamlaki z całego serca życzą nionio!

    Pozdro,
    Machalai

    OdpowiedzUsuń
  2. dziś nie...ale jutro, kto wie...chwilami czuję się jak na karuzeli...ktoś z tyłu łapie mnie za krzesełko...przyciąga...a potem z impetem puszcza ...i znika...w międzyczasie zbiera mi się na wymioty..."byle do jutra.dziś trzeba zapomnieć o tym co wczoraj zdawało się jutrem..."

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętaj

    zwiecha atakuje
    bo jest zazdrosna

    o te lepsze momenty.

    OdpowiedzUsuń