wtorek, 19 stycznia 2010

jasnych sytuacji mi trzeba...

Przestępuje nerwowo z nogi na nogę...podejmuję decyzję, bo nie da się ciągle udawać,że wszystko jest ok...serce wali jak oszalałe...odrobina szczerości to zadanie trudniejsze niż matura z matmy...kiedy jest już po, mam wrażenie,że wszyscy wkoło ogłuchli, oślepli i zaniemówili...
Jak uważnie potrafię słuchać innych, żeby umieć się zmienić? jak uważnie słuchają mnie inni, żeby chcieć zobaczyć to, czego sami nie widzą?
Nie da się nazwać przyjaźnią tego,że ludzie chcą się mieć na własność, ograniczając wzajemną wolność w imię własnego interesu...przyjaźni nie da się karmić kłamstwem, unikami i niemożnością bycia sobą...nie można być w przyjaźni, jeśli nie dostajesz wsparcia nawet przy braku akceptacji decyzji jakie podejmujesz...każdy ma prawo układać tory własnej drogi tak, jak dyktuje mu serce, albo zdrowy rozsądek...jeśli przyjaciel nie idzie obok, podtrzymując cię kiedy się potykasz, jeśli nie chce dać ci wody kiedy padasz ze zmęczenia, bo tory nie są ułożone idealnie...jeśli nie akceptuje twojego płaczu, bo odciski nie dają ci iść dalej...kiedy mówicie o drodze ale nie rozmawiacie o niej... być może jego miejsce jest przy kim innym...
Świadomie zrobiłam taki krok, bo nie umiem oszukiwać siebie ani innych...
teraz już nic nie zależy ode mnie...

4 komentarze:

  1. Przyjaciel to ktoś, kto daje Ci totalną swobodę bycia sobą.
    — Jim Morrison (1943-1971)

    a mnie podoba sie jeszcze to ... ;)
    Prawdziwi przyjaciele wbijają ci nóż tylko od przodu.
    — Jonathan Davis

    nic mądrego nie wymyślę... to tu pomilczę...
    f.

    OdpowiedzUsuń
  2. znowu rozwalasz wpisem na łopatki. ciężko coś mądrego wymyślić w komentarzu. jutro środa.

    trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo poruszający, dojmujący wpis, Agnieszko...

    Jasności w sytuacjach wszelkich życzę z całych sił!

    sz,.

    OdpowiedzUsuń
  4. szczerośc jest najtrudniejszym wyzwaniem , nie mówienie co język śliną nasiąknie...
    szczerośc a gdzie jest jej granica?
    wszystko czasem miesza się ..
    kiedy nie możesz byc wobec siebie staje się kłamstwem ...

    a w ludziach .
    można znaleźc własne odbicie ...
    nawet tych niewłaściwych
    ..
    widziec ..
    słyszec...

    nie można miec nic na własnośc...
    a życie jest jak handel wymienny

    wymienic się
    na własną samotnośc..
    ale już jej nie chcę..

    i czasem spotykamy tych którzy w swej nieświadomości ..
    i w naszej ..
    pokazują nam drzwi...
    których wcześniej jak ślepiec szuka po omacku...

    pozdrawiam...

    a słowa mają siłę ...
    niewyobrażalną

    ;)
    a:)

    OdpowiedzUsuń