niedziela, 24 stycznia 2010

mądrych przyjaźni mi trzeba...


Ile wódki musiałam wypić zanim zrozumiałam czym jest przyjaźń...? Ile chwil samotnych spędzić wpatrzona w wirtualny świat, zanim dotarło do mnie,że mój świat to nie tylko Ty...Ile lat świeciłam odbitym światłem zanim zrozumiałam,że potrzebuję też innych ludzi do szczęścia?
Zbyt wiele...za długo...za dużo...zbyt późno...
Nadrabiam ten czas, kiedy chciałam chronić się tylko w Twoich ramionach, bo myślałam,że tylko Ciebie potrzebuję by żyć...
Już wiem, co znaczy słuchać o nieszczęściach Waszych. Już wiem, co znaczy cieszyć się z popołudnia przy herbacie, kiedy chce się wyć,że świat Nas nie rozpieszcza. Już wiem, co znaczy troska moja o Was. Już wiem, co znaczy tęsknota za zainteresowaniem Waszym...
...będę zawsze tam, gdzie popchnie Was życiowy sztorm, stanę na drodze losowi, jeśli to ma być przepustka do Waszego szczęścia...wyprowadzę Wam psy, popilnuję dzieci, potrzymam głowę nad toaletą...
...bo wiem, że zrobicie to samo bez wahania:-) Jak dobrze,że jesteście...

3 komentarze:

  1. ...szalenie poruszające, niesamowite w tej jasności i oczywistości przekazu.

    Łzy w oczach - po niechłopięcemu, lecz ludzkiemu.

    Horse Rotorvator

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny wpis...
    f.

    OdpowiedzUsuń