wtorek, 9 marca 2010

pobudki z zimowego snu mi trzeba:-)














czasem szukam wyjścia awaryjnego dla siebie samej...
ostatnio:
oszczędzam siebie innym...
innych oszczędzam sobie...
oszczędzam pieniądze na wydumane, niepotrzebne potrzeby...
oszczędzam czas, by móc go trwonić na niczym...
choć...nie dajmy się zwariować:-)
są rzeczy i ludzie, na których zawsze mam czas...i chęci...
"przeżuwam leniwie myśli jak gumę do żucia..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz