piątek, 15 stycznia 2010

wypełnienia mi trzeba...

czas...
bezczas...
nie nadążam...
nie mogę dogonić...

przelewa się przez palce jakbym wciąż myła ręce...


czas wypełnić chcę...

4 komentarze:

  1. smutny wpis.

    jeśli zwiecha wychyla się to zacytuję farbenów

    "jeśli coś złego w tobie wyrasta, nie czekaj rwij chwasta!"

    życzę łikenda wypełnionego po brzegi przygodą i przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  2. przecież wiesz,że ja smutas jestem:-))
    zwiecha to to raczej nie jest...ot,tydzień bez treści, dni minęły podobne do siebie jak bracia Mroczkowie:-))

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz, to chyba taki tydzień był w całym wszechświecie. ja miałem podobnie, nawet się nie kapnąłem że już sobota. dni zasuwają.

    OdpowiedzUsuń
  4. głowa do góry, a smutki za okno - niech posprzątają na balkonie!

    nadnioniowe niebo niech bezchmurne i niezagrażające opadem antroposferycznym będzie!

    czego życzy z całych machających (jak Machalaj jakiś - to już tradycja) sił
    Horse Rotorvator

    OdpowiedzUsuń